Przeskocz nawigację

Counter-Strike, gra która przyciągnęła miliony graczy z całego świata, ale co przyciąga graczy do tej wiekowej gry. Cofnijmy się do początku, w roku 1999 dwóch modderów, Minha “Gooseman” Le’a i Jessa “Cliffe” Cliffe’a wydają modyfikacje do osławionej gry Half-life. Mod od początku wymagał posiadania Half-Life, przynajmniej w podstawowej wersji, korzystał z jego modeli i tekstur. Nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw, C-S został przyjęty przez graczy gorąco, tysiące serwerów, miliony graczy. Z biegiem czasu wydawane zostały kolejne wersje, zazwyczaj były zwykłymi Bug-fix’ami + fanowskie mapy.
Ale wtedy nadszedł czas na wyjście „ostatecznej” wersji, ta zyskała numerek 1.6. Wydana w listopadzie 2000 roku, wersja ta zmienia na zawsze oblicze Countera, Mod przestał być modem i zaczął być sprzedawany jako osobna gra, lub w zestawie z Half-Life’m. Gra odniosła jeszcze większy sukces od pierwszych wersji moda, powstały liczne ligi, turnieje, nie znam gracza który chociaż by nie słyszał o CS’ie.
W Counter-strike’u mamy do wyboru dwadzieścia pięć różnych rodzaji uzbrojenia, od zwykłych pistoletów, po wielkie ciężkie karabiny maszynowe.
Sam CS doczekał się 3 następnych wersji:

Condition Zero, jest modyfikacją 1.6 zmieniającą grafike na bardziej przystępną, niestety scena CZ jest bardzo mała.

Condition Zero: Deleted Scenes, typowy przykład ssania kasy z dobrej marki, dodaje kampanie single player. Sprawia wrażenie wykonanej na kolanie, fabuła się nie trzyma, modele są zrobione na odwal.

Source, czyli przełożenie zwykłego cs’a na silnik Source. Na szczęście udało się, gra jest dopracowana, mechanika się nie zmieniła.
Ostatnio do CS:S pojawiła się łatka w wersji beta, dodała ona 145 osiągnięć, avatary na scoreboardzie, przerzuciła CS:S na silnik Orange Box, pełną listę zmian można zobaczyć na Steam’ie.

Smutne jest to, że wiele ludzi nie słyszało by o Half-Life gdyby nie CS. Z drugiej strony to jednak dobrze, scena HL rosła trochę wolniej od sceny Cs’owej

Jedna uwaga

  1. My pykamy w Kanter Strajka na osiedlu i nikt nam nie podskoczy, nawet Molibdenowy Mateusz spod czwórki. No i w ogóle lubię strzelać do ludzi…


One Trackback/Pingback

  1. Autorstwa 2010 in review « Pieroga spojrzenie na świat, dnia 02 sty 2011 o godzinie 11:46 am

    [...] Go, Go, GO! May 20101 comment 5 [...]

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.